wtorek, 4 grudnia 2018

Wiara i zapał

Jak wierzyć?
Niedopałek zgaszonej miłości, 
Za herezję w wodzie zatopiony,
Ma bardzo pewny środek. 
Jest to mojego postrzegania, 
Co ze światem w niezgodzie, 
Wolnej woli ośrodek.

"Życie moje jest okropne obecnie, żadnej nadziei, żadnej pracy... niezrozumienie na każdym kroku. (...) Aby dogodzić krytyce musiałbym sobie odejmować kolejno głowę, mózg, serce, czucie, zmysły, słuch, wzrok - bo wszystko mi kwestionują." - S. Wyspiański

W środę wracam do żywych. Znowu pełna energii do walki, tylko proszę cię Boże żeby to było choć trochę trwałe. Będzie dużo pracy, to dobrze, nie pozostanie mi zbędnego czasu na użalanie się nad sobą. Mam dużo zaległości, ale chcę podejść do tego z nastawieniem pełnym zapału i pokory, a nie strachu i niecierpliwości. Postawiono mnie spowrotem na nogi.

Już nie mogę doczekać się przywitania merdającymi ogonami i puszystym mruczeniem. Zabiorę dzieciaczki na spacerek, a Kapselka i Pana Puszyste Ciasteczko nakarmię w końcu porządnie wątróbką.

Umówiłam się na następny tatuaż, kota podróżnika w salonie Bodyfikacje w Toruniu jako prezent od samej siebie na Święta.

W następnym poście relacja z pieczenia pierniczków, spaceru z piesełami, a później wycieczka do Hamburga. ;D

Muzyka na dziś :
https://youtu.be/btPJPFnesV4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Napisz co o tym myślisz...