wtorek, 16 października 2018

Mój piercing i tatuaże

Czy może być dziwnym, że już od podstawówki chciałam mieć piercing? Tylko moi rodzice chcieli go trochę mniej, ale gdy już nadszedł ten wiek pozornej samowolki mogłam sobie pozwolić na kolczyk w nosie (bridge), i też tatuaż. Małą słodką (tak.) kaczuszkę inspirowaną koniem Picassa przy zgięciu ramienia.


Wcześniej już próbowałam (co nie było zbyt mądrym) w ukryciu przed rodzicami zrobić sobie kolczyk w wardze, chrząstce, tunel, a z tego wszystkiego "udał się" tylko tunel, bo z przekłuciami były pewne problemy wynikające z tego, że nie poszłam do piercera, tylko robiłam to samodzielnie. Pamiętam do dziś ten szok jak już miałam wargę przebitą na wylot, zamurowało mnie, nigdy więcej. Nie polecam, idźcie do piercera, poczekajcie do osiemnastki jeśli rodzice wam nie pozwalają, nie warto robić sobie problemów. Moi rodzice na i tak dużo mi pozwalali bo gdy skończyłam trzynaście lat mogłam farbować włosy i robić sobie w uszach tyle dziurek ile będę chciała. Teraz jednak mam tylko jeden tunel 15 mm.

Jak pielęgnować świeże przekłucie i tatuaż? Jak ja to robiłam? Piercer / tatuażysta zawsze wszystko wyjaśnia plus potem na kartce podaje nazwy produktów, które powinno się stosować, jak często to robić i tym podobne. Ja osobiście na tatuaż dostałam specjalny plaster, który nosiłam parę dni, a potem, gdy "soki" z tatuażu już odeszły ściągnęłam go i codziennie co parę godzin przemywałam tatuaż wodą z szarym mydłem w płynie i smarowałam maścią Bepanthen. A jeśli chodzi o przekłucie to jedyne co musiałam z bridge'm robić to oczyszczać miejsca przekłucia patyczkiem higienicznym nasączonym Octeniseptem.

Muzyka na dziś :


Fatboy Slim - Right Here Right Now

Kolejny wiersz.

"To wszystko nieprawda"

Od środka zrozpaczone 
korzenie kruszą się,
a dumna korona
w blasku usycha.

Gdy naprawdę pytają
o szczere słowo.
Milkniesz, przepadasz
i znikasz.

środa, 3 października 2018

Kilka wierszy

Hej, 
Dzisiaj pokażę wam kilka moich myśli w formie amatorskiej poezji.

Serce ogień, ogień serce

Chciałabym nauczać,
Ale nie mogę skończyć szkoły.
Wola pracy budzi się we mnie,
Ale i tak skończę jak knąbrne woły.
Bo zasypia, i ja zasypiam
W rytm muzyki, która ma mnie uzdrowić.

Kochanie poczekaj, aż wstanę
Abym znów mogła upaść
Na tej żyznej glebie tylko po to,
Aby znów spotkać ciebie.
Bo chcę spotkać ciebie.

Po co siać jeśli można
Od razu gryźć glebę.
Tak bardzo cieszę się,
Że spotkałam ciebie,
Bo chciałam obwinić siebie.

Chciałabym zgasić ten ogień,
Ale on podsyca żar,
Przez który widzę rzeczy piękne.
Piękno rodzi się w bólu,
W bólu rodzi się człowiek.
Wszystko jest ślicznym absurdem
Skąpanym w męce.

Każdemu woda i ogień umiarkowanie
Rozpala i gasi serce.
Mamy ogień lub słabe serce,
Serce ogień, ogień serce.

Walka o wybory

Więc proszę cię rybo,
Odegnij tę lufę, to zły kierunek
Broni, bo czego człowiek broni,
Gdy sam do siebie strzela?
Świętego świata absurdu bez właściciela.

Niemało kwiatów krzyczących,
Niedużo mi uwagi.
Odwagi, rybo, ODWAGI.

Nie chcę chcieć więcej od losu,
Pragnę przekierować wszystkie moje chęci,
I wszystkie wymagania wewnętrznego głosu
Na ten ognik przyświecający nieśmiało
Z samej siebie na osobę własną.
Ale samej z myślami mi bardzo
CIASNO!

Tłumaczenie poezji jest jak tłumaczenie żartu, nie lubię tłumaczyć żartów, to niezręczne.

Słowo na dzisiaj : kosmogonia - całość wyobrażeń o pochodzeniu świata dla danej religii lub systemu filozoficznego

Muzyka na dzisiaj :
Where is my mind - Maxence Cyrin
Lithium - Maxence Cyrin