Hej,
Dzisiaj pokażę wam kilka moich myśli w formie amatorskiej poezji.
Serce ogień, ogień serce
Chciałabym nauczać,
Ale nie mogę skończyć szkoły.
Wola pracy budzi się we mnie,
Ale i tak skończę jak knąbrne woły.
Bo zasypia, i ja zasypiam
W rytm muzyki, która ma mnie uzdrowić.
Kochanie poczekaj, aż wstanę
Abym znów mogła upaść
Na tej żyznej glebie tylko po to,
Aby znów spotkać ciebie.
Bo chcę spotkać ciebie.
Po co siać jeśli można
Od razu gryźć glebę.
Tak bardzo cieszę się,
Że spotkałam ciebie,
Bo chciałam obwinić siebie.
Chciałabym zgasić ten ogień,
Ale on podsyca żar,
Przez który widzę rzeczy piękne.
Piękno rodzi się w bólu,
W bólu rodzi się człowiek.
Wszystko jest ślicznym absurdem
Skąpanym w męce.
Każdemu woda i ogień umiarkowanie
Rozpala i gasi serce.
Mamy ogień lub słabe serce,
Serce ogień, ogień serce.
Walka o wybory
Więc proszę cię rybo,
Odegnij tę lufę, to zły kierunek
Broni, bo czego człowiek broni,
Gdy sam do siebie strzela?
Świętego świata absurdu bez właściciela.
Niemało kwiatów krzyczących,
Niedużo mi uwagi.
Odwagi, rybo, ODWAGI.
Nie chcę chcieć więcej od losu,
Pragnę przekierować wszystkie moje chęci,
I wszystkie wymagania wewnętrznego głosu
Na ten ognik przyświecający nieśmiało
Z samej siebie na osobę własną.
Ale samej z myślami mi bardzo
CIASNO!
Tłumaczenie poezji jest jak tłumaczenie żartu, nie lubię tłumaczyć żartów, to niezręczne.
Słowo na dzisiaj : kosmogonia - całość wyobrażeń o pochodzeniu świata dla danej religii lub systemu filozoficznego
Muzyka na dzisiaj :
Where is my mind - Maxence Cyrin
Lithium - Maxence Cyrin
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Napisz co o tym myślisz...